VR-tualne ekspozycje – szansa czy wyzwanie dla muzeum?

Wirtualna rzeczywistość to buzzword nie tylko wśród miłośników technologii czy graczy. VR elektryzuje również muzealników. Wiele projektów w tym obszarze już powstało, równie wiele dyskusji się toczy. Na pewno nie ma obecnie spotkania branżowego lub konferencji dotyczącej przyszłości muzeów, na której ten temat nie byłby poruszony.

 

Komercyjny rynek wirtualnej rzeczywistości jest… dynamiczny. Za rok jego wartość przekroczyć ma 143,5 mld dol. Czy to dużo? W kolejnych trzech latach wzrost ma się utrzymać na poziomie ok. 60 proc. rocznie. Produkcją sprzętu zajmują się giganci: Facebook, Google, HTC, Oculus, Samsung, Sony czy Microsoft. 

O walorach, możliwościach, a także tym czym charakteryzuje się i różni Virtual, Augmented i Mixed Reality – pisaliśmy w obszernym artykule  „Wirtualna, rozszerzona czy zmiksowana rzeczywistość?” (niezmiennie polecamy!)

 

Historyczne wydarzenie w (wirtu)realnej odsłonie

Dyskusje toczone na temat tak angażującej technologii w muzeach niektórym mogą wydawać się dopiero początkiem zmian. Ale przykładów projektów, w których wykorzystane zostały gogle VR jest już naprawdę wiele. 

W Polsce jednym z muzeów, które stworzyły strefę VR jest Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wystawa “Wirtualny spacer po Westerplatte” to sześć stanowisk wyposażonych w Oculus Rift, dzięki którym można zobaczyć sto panoram w perspektywie 360 stopni. Wrażenie wzmocnione jest dodatkowo efektami dźwiękowymi.

 

Muzeum II. Wojny Światowej – fragment ekspozycji stworzonej przez New Amsterdam

 

W paryskim Museum national d’Histoire naturelle natomiast znaleźć można “Gabinet wirtualnej rzeczywistości”. Otwarta w 2018 r. przestrzeń to pięć stanowisk, gdzie w goglach HTC Vive zobaczyć można złożoność procesu ewolucji oraz powiązania między różnymi gatunkami. Technologia ma być tutaj narzędziem edukacyjnym, a jednocześnie sprawić, że pojawią się emocje związane z “odkrywaniem”.

 

Olbrzymim projektem było również odtworzenie odtworzenia pracowni Modiglianiego, która miała miejsce w Tate Museum w Londynie. Developerzy, graficy oraz historycy sztuki stworzyli wierną kopię pracowni sprzed 100 lat, do której mogli wejść zwiedzający – dzięki goglom VR. 

 

Kilka tygodni temu natomiast na naszym profilu LinkedIn dzieliliśmy się informacją o otwarciu w Musee de la Liberation de Paris nowej wystawy w “mixed reality” z wykorzystaniem możliwości technologii Hololens Microsoftu. Twórcy obiecują immersyjne doświadczenia, poczucie bycia częścią historii – a także lepsze jej zrozumienie.

 

Dlaczego stosować VR na ekspozycji muzealnej? 

 

Dzisiaj właściwie nie ma już czegoś takiego jak analogowa wystawa. I nie chodzi tu tylko o udostępnianie zbiorów w sieci, ale też o poszerzanie ich odbioru na żywo. Dzięki multimediom można np. pokazać jak wyglądał obraz przed „przemalówkami” albo jak przebiegał proces jego konserwacji. Chętnie wykorzystuje się też rozszerzoną rzeczywistość, która pozwala osadzić dzieła w szerszym kontekście” – tłumaczył Krzysztof Tkaczyk, dyrektor kreatywny New Amsterdam w wypowiedzi dla Dziennika Polskiego – “Dziś duża część zwiedzających to dzieci i młodzi dorośli, czyli ludzie, dla których multimedia i wirtualna rzeczywistość są integralną częścią poznawania świata.

Krzysztof Tkaczyk, Creative Director New Amsterdam podczas wystąpienia na konferencji Augmented Advertising & Sales CEE, fot. Mateusz Kalinowski, UP! Film

 

Sytuacje, w jakich warto posiłkować się wirtualną rzeczywistością w tworzeniu wystawy to np. konieczność pokazania czegoś od środka np. budowy maszyny, komórki czy obrazu. Doskonale brzmi też możliwość stworzenia podróży w czasie czyli zaprojektowania w 3D miejsc i wydarzeń których dziś już na pewno nie możemy zobaczyć. 

 

Przykładem takiego projektu jest  “Kartka z Powstania” – 25-minutowe, fabularyzowane widowisko historyczne zrealizowane w technologii wirtualnej rzeczywistości, które robi piorunujące wrażenie i na długo zapada w pamięć. 

 

Wyzwaniem jest tworzenie dobrych treści 

 

W każda ekspozycji, także tej wirtualnej, rozszerzonej czy zmiksowanej, bardzo ważny jest scenariusz, narracja: zaglądnięcie do komnat, które nigdy nie są dostępne dla zwiedzających czy dotknięcie obrazu… którego nie ma – jak w aplikacji przygotowanej dla Gardner Museum, gdzie w ramach obrazów, które zostały skradzione, pojawiały się te dzieła w AR.

 

Photo by Billetto Editorial on Unsplash

 

Czy wykorzystanie VR w ekspozycji wymaga od kuratora specyficznych umiejętności?

Nad projektami VR najczęściej pracują interdyscyplinarne zespoły. Wśród nich znajdują się kuratorzy, historycy sztuki, fotograficy, graficy, animatorzy i eksperci w zakresie hardware czy dźwięku, a także specjaliści od storytellingu i researchu. Praca nad wirtualnym eksponatem jest wyzwaniem, ponieważ trzeba zadbać o każdy detal, a także mieć na uwadze użyteczność i intuicyjność aplikacji.

 

Emocje i wspólnota doświadczania

 

Wielu entuzjastów wirtualnej rzeczywistości podkreśla aspekt angażowania odbiorców, wyzwalania emocji, jaki dzięki tej technologii możemy osiągnąć. Wykorzystywane jest to nawet również w projektach o charakterze społecznym, gdzie zanurzenie w VR ma na celu wywołania empatii i chęci pomocy, dzięki zrozumieniu trudnego położenia innych osób.

 

Krytycy tej technologii natomiast najczęściej podkreślają indywidualny aspekt VR, niemożność współdzielenia doświadczeń. Czy jest tak jednak rzeczywiście i czy to naprawdę wada? Można dyskutować, wiele zależy od konkretnych treści, rozwiązań i pomysłów w ramach scenariusza całego projektu, a także preferencji zwiedzających. 

 

Photo by Lucrezia Carnelos on Unsplash

 

Czy dzięki wirtualnej rzeczywistości rozszerzamy tylko fizyczny odbiór ekspozycji czy także zrozumienie jej przekazu i narracji? Czy VR to edukacja – czy raczej promocja, zachęta do odwiedzenia muzeum? Na którym polu działa skuteczniej?

Pytań jest wiele – a ostatecznie, technologia to tylko narzędzie. Kluczowy jest oryginalny pomysł na wykorzystanie jej walorów by sprawić, że doświadczenie zwiedzającego jest unikalne, a edukacja atrakcyjna – a zarazem efektywna.

 

Ciekawych projektów z wykorzystaniem VR i AR, jest coraz więcej i z przyjemnością nadal będziemy je na łamach bloga omawiać, prezentując ich różnorodne aspekty. Wszystkich zapraszamy do dyskusji – śledźcie naszego bloga oraz profil na Facebooku!