Wirtualna rzeczywistość zatrzyma klienta w sklepie?

Tradycyjne sklepy tracą na popularności, ponieważ coraz więcej i coraz chętniej kupujemy online. Sposobem na przyciągnięcie konsumentów do sklepów stacjonarnych jest zaoferowanie im dodatkowych wrażeń. Na przykład za pomocą wirtualnej rzeczywistości, którą aż 50% badanych w raporcie Virtual Commerce uważa za przyszłość sklepów.

Jeszcze kilka lat temu wirtualna rzeczywistość wydawała się pojęciem rodem z sci-fiction. Nie wszyscy wiedzą, ale konkretne rozwiązania wdrażała już w latach 90. branża gier wideo. Takie firmy jak Atari, Sega czy Nintendo miały w swoich katalogach sprzęty bazujące na wirtualnej rzeczywistości. Niestety, ówczesne możliwości generowania grafiki dawały marny efekt. Projekt wirtualna rzeczywistość zamknięto na kilkanaście lat.

VR to rozrywka, która będzie sprzedawać?

Po 2012 roku technika mocno przyspieszyła. Wtedy światło dziennie ujrzały nowe projekty jak Google Glass, PlayStationVR oraz SamsungGearVR. Dwa lata później Mark Zuckerberg kupił firmę Oculus – producenta okularów VR. Facebook ma ogromną siłę przebicia, dlatego virtual reality zajmuje pierwsze miejsca, jeżeli chodzi o dominujące trendy technologiczne. Głównym odbiorcą mają być generacje Y i Z (współcześni młodzi rodzice i nastolatkowie), które są otwarte (oczekują) na nowe doświadczenia i emocje.

Wszystkie dotychczas dostępne dane i raporty przewidują, że rynek VR będzie rosnąć bardzo dynamicznie, podobnie jak zainteresowanie wykorzystania i korzystania z tej technologii.

Portal Statista szacuje, że do 2018 roku liczba aktywnych użytkowników VR wyniesie 171 milionów. Jednak nie dotyczy to tylko branży rozrywkowej. VR odegra również ważną rolę w branży retail.

Sprzedawcy detaliczni z Europie, Azji i Ameryce Północnej eksperymentują z VR w celu promowania swoich produktów i jak najlepszego zaprezentowania ich zalet. Według badań „Forbes Global 2000” 30% firm B2C chce uczynić AR i VR częścią swojej strategii marketingowej. Jakie zatem korzyści może przynieść implementacja takiego rozwiązania? Jak praktycznie wykorzystać VR w docieraniu do konsumentów?

Wydłużyć czas spędzany w sklepie stacjonarnym

W zabieganym świecie każda godzina czasu wolnego jest cenna. Dlatego czas poświęcany na robienie zakupów próbujemy maksymalnie minimalizować, co niekoniecznie idzie w parze z celami biznesowymi właścicieli centrów handlowych. Przeciwko nim działa również możliwość robienia zakupów online. Już ponad połowa z nas robi zakupy w internecie, wynika z badań Gemius z tego roku.

Nowym wyzwaniem, przed którym stoją właściciele galerii handlowych i sklepów jest zachęcenie konsumentów do odwiedzenia sklepu czy centrum handlowego i pozostania w nim jak najdłużej.

Punktem wyjścia jest zapewnienie dostępu do rozrywki. Nowe badania Colliers przeprowadzone na Polakach dowodzą, że połowa z nas okazjonalnie korzysta z oferty rekreacyjnej w rozrywkowej w centrum handlowym. Odsetek mógłby być większy, gdyby powierzchnia galerii handlowych przeznaczona na rozrywkę czy relaks była bardziej rozbudowana.

Wykorzystanie VR w przestrzeniach handlowych ma dwie zasadnicze zalety. Po pierwsze, może przyciągnąć tych, którzy szukają nowych wrażeń i tym samym zmusić ich do poświęcenia więcej czasu na wizytę. Po drugie, ta technologia sama tworzy świat wokół siebie. Nie potrzeba więc ogromnych środków, by stworzyć coś unikalnego w ograniczonej przestrzeni sklepowej (co udowadnia Topshop, o którym piszę dalej).

Rosnące zaangażowanie konsumenta

Kluczem do sukcesu w sprzedaży jest zaangażowanie odbiorcy. Badania Yume i Nielsena wskazują, że wirtualna rzeczywistość dostarcza o 27% więcej emocji niż inne formy prezentacji. Korzystający z okularów VR wykazywali o 34% dłuższe zaangażowanie w stosunku do tych samych treści zaprezentowanych w sposób tradycyjny. Branże, które mogą czerpać z możliwości, które dostarcza VR to edukacja, turystyka, nieruchomości czy wspomniany już handel.

Konsumenci mogą odwiedzić mieszkanie lub biuro, którego kupnem są zainteresowani. Przykładów nie trzeba szukać za granicą. W Warszawie w ten sposób sprzedawane są Browary Warszawskie. Aplikacja VR umożliwia zobaczenie gotowej inwestycji w realnym świecie.

W branży nieruchomości podróż po lokalu połączona jest z możliwością przemieszczania się czy obracania. Konsument jest zaktywizowany i to od niego zależy, co ukaże się jego oczom. Takie doświadczenia dostarcza we Wrocławiu grupa GCP oferując zapoznanie się z przestrzenią mieszkania za pomocą wirtualnej wycieczki po mieszkaniu przy użyciu chociażby cardboardów Google.

Wirtualna rzeczywistość zatrzyma klienta w sklepie new amsterdam
Źródło: http://pcg.pl/inwestycja/ritmo-park/virtual-reality/

Taki rodzaj obcowanie z mieszkaniem nie jest bierną obserwacją makiet i planów przy biurku agenta, ale angażującym i emocjonalnym procesem, który w realny sposób wpływa na decyzję zakupową.

Wirtualna rozrywka w centrum handlowym

Wirtualna rzeczywistość to rozrywka, którą z powodzeniem można wdrażać w centrach handlowych czy dużych flagowych sklepach. Nie będą to elementy bezpośrednio wspierające sprzedaż (taką funkcję miały pełnić wirtualne przymierzalnie ubrań), ale dające rozrywkę, emocje i pozytywne wspomnienia. W niedalekiej przyszłości VR może okazać się też anchorem dla klientów, którzy w centrum handlowym szukają już nie tylko możliwości zrobienia zakupów, ale po prostu spędzenia czasu wolnego.

W Londynie przy ulicy Oxford Street znajduje się jeden z największym sklepów popularnej marki modowej Topshop. W maju rozpoczęła się kampania promocyjna strojów kąpielowych – Topshop Splash!. Przez miesiąc witryna sklepowa zmieniła się w… interaktywny basen ze zjeżdżalnią znaną z parków wodnych. Klienci mogli odbyć na niej wirtualną przejażdżkę. Wyposażeni w okulary VR i ponton ruszali w praktycznie rzeczywistą przejażdżkę nad Oxford Street wśród czerwonych autobusów i taksówek.

Włączenie elementu technologii i zabawy jest dla młodego pokolenia (de facto odbiorców marki) o wiele ciekawszym doświadczeniem niż promocja in-store. Jak mówi sama dyrektor marketingu Topshop, Sheena Sauvaire:

“Technologia VR stale się rozwija, naszym pragnieniem jest połączenie jej z handlem detalicznym, by tworzyć immersyjne i wspólne doświadczenia dla naszych klientów, np. jako zabawny sposób na świętowanie rozpoczęcia lata”.

Kolejnym przykładem na angażujący content w centrum handlowym prowadzi nas do Dubaju. Na początku roku w The Dubai Mall nieopodal Burj Khalifa, największego centrum handlowego na świecie, powstało “nowe doświadczenie wirtualnej rzeczywistości” – VRZOO. Czyli ZOO oparte o wirtualną rzeczywistość.

VZROO oferuje dwa rodzaje doświadczeń: wirtualną rzeczywistość oraz immersyjną sesję w ocenie. W pierwszej części każdy może spotkać się z zagrożonymi gatunkami ssaków jak lwy czy słonie afrykańskie w ich naturalnym środowisku. Z sawanny łatwo, za pomocą okularów VR, przemieścić się do podwodnego świata, który powstał w całości w oparciu o technologię CGI (obraz jest w całości wygenerowany komputerowo). Dzięki goglom każdy może zbliżyć się do wieloryba lub wirtualnie znaleźć się wśród meduz.

Autorzy VRZOO podkreślają jego rolę w uświadamianiu odbiorców o zagrożonych gatunkach.

To doświadczenie to połączenie interaktywności i edutainmentu, czyli rozrywki opartej na wiedzy

VRZOO jest jednym z częściej odwiedzanych (i niedrogich) miejsc w Dubaju wskazywanych w przewodnikach.A przypomnę, że zlokalizowano go w centrum handlowym.

Wirtualna rzeczywistość, prawdziwa sprzedaż  

Handlowcy nie są w stanie od tego uciec – 70% naszych zakupów opiera się na emocjonalnym związku z produktem lub marką oraz na tym, jak zostaliśmy potraktowani jest klient (raport Virtual Commerce). Zarówno marka jak i właściciele centrum czy pasażu handlowego muszą pamiętać, że współcześni konsumenci nie tylko kupują, ale inwestują czas czy inne środki we własne doświadczenia. Nie wolno ich zawieść.

Przykładem może być kampania z maja 2017 roku marki Adidas, która zaprosiła klientów do salonów z obuwiem na spacer ulicami Tokio. Każdy mógł wypróbować ich buty ciesząc się klimatem Japonii. Metropolię wyczarowano oczywiście za pomocą VR zsynchronizowanego z bieżnią. Nietypową kampanią “Tokio Tour” cieszyli się goście Złotych Tarasów, Galerii Krakowskiej czy Silesia City Center.

W wspomnianym raporcie odnajdziemy informacje dotyczące wpływu VR na decyzję zakupową. 35% badaniach twierdzi, że wirtualna rzeczywistość to możliwość testowania produkt, a ponad ⅓ uważa, że takie doświadczenie daje większą świadomość produktu.

Ciekawszym i jeszcze bardziej realistycznym projektem jest akcja Merrel TrialEscape – wciągająca podróż po włoskich Dolomitach. Wykorzystanie techniki motion capture, filmowej jakości efektów specjalnych w połączeniu z okularami VR dały niesamowicie realistyczny efekt. Wszystkie przygody w górach można było przeżyć oczywiście w butach wspinaczkowych Marrel, które świetnie poradziły sobie w tych warunkach.

Nie każdy sklep może pochwalić się designerskim wyglądem np. ze względu na fizycznie ograniczenia, lecz podróż z VR może dostarczyć zupełnie nowych wrażeń. Okulary i dźwięk pozwalają odciąć konsumenta od otoczenia dzięki wykorzystaniu dwóch najważniejszych zmysłów: wzroku i słuchu. Jeden przycisk może przenieść klientów w nieznany im świat oraz testować produkty w różnych sytuacjach.

Czy VR to lek na wszystko?

Oczywiście, że nie. Przeszkody, przed którymi mogą stanąć sprzedawcy są przynajmniej dwie. Pierwsza to brak pomysłu na wykorzystanie technologii w strategii marketingowej. Druga to budżet. Koszt zakupu tego typu urządzeń jest wciąż stosunkowo wysoki. Sprzęt jest delikatny i awaryjny, więc nie nadaje się do masowego wykorzystania. Wyprodukowanie dobrej jakości animacji czy filmu to również godziny pracy oraz duża ilość sprzętu do realizacji filmów 360 stopni. Również generowana grafika nie jest tak doskonała, jakbyśmy tego oczekiwali.
Wirtualna rzeczywistość to też zagrożenie dla sklepów stacjonarnych. Wykorzystanie VR w zakupach sprawia, że są one bardzo wygodne i można je robić… w domu. I ten scenariusz nie jest już tak odległy. W ubiegłym roku eBay oraz Myer uruchomili sklep, który przy wykorzystaniu urządzeń VR umożliwia zrobienie zakupów bez wychodzenia z domu.

Autor: Przemysław Styrna, New Business Director New Amsterdam